Odpowiedź na interpelację w sprawie zagrożeń związanych ze stosowaniem amunicji ze zubożonym uranem

   Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Bogdana Lewandowskiego w sprawie zagrożeń związanych ze stosowaniem amunicji ze zubożonym uranem (6198), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.    Prowadzone od około 55 lat w Stanach Zjednoczonych badania eksperymentalne i epidemiologiczne wykazały, że uran 238 nie stwarza zagrożenia radioaktywnością. Jest on znacznie mniej radioaktywny, niż naturalny uran i jego pochodne zawarte w glebie. Niebezpieczna dla zdrowia jest jedynie jego toksyczność. Jak wszystkie metale ciężkie (np. ołów, kadm, rtęć) jest on silnie toksyczny i powoduje przede wszystkim uszkodzenia nerek. Dlatego też opracowano standardy ochronne mające zabezpieczać właśnie przed chemiczną toksycznością zubożonego uranu, a nie przed emitowanym przez niego promieniowaniem. Nie zauważono również synergizmu pomiędzy działaniem uranu i grafitu, który mógłby prowadzić do powstania nowotworów.    Według zapewnień SHAPE używany do produkcji amunicji zubożony uran nie znajduje się na liście materiałów niebezpiecznych dla życia i zdrowia, sporządzonej przez Międzynarodowy Komitet ds. Ochrony przed Promieniowaniem (ICRP). Jest on bowiem o 40% mniej promieniotwórczy od rudy uranowej i z tego powodu znajduje szerokie zastosowanie również w gospodarce cywilnej, np. w stabilizatorach lotniczych i okrętowych. Jego niewielkie ilości stwierdza się, poza rejonami występowania rudy uranowej, także w wodzie, powietrzu, a nawet w żywności.    Jak dotąd nie udało się wykryć związku między pochłonięciem cząstek zubożonego uranu a zachorowaniem na białaczkę. Prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworów litych wśród osób znajdujących się na terenie skażonym tym metalem zawiera się natomiast w granicach od znikomego do 7%. Dane te pochodzą z szacunków opartych na obserwacjach członków załóg czołgów, do których strzelano amunicją wyposażoną w zubożony uran w czasie wojny w Zatoce Perskiej.    Biorąc pod uwagę powyższe fakty, przypadki białaczek wykryte u żołnierzy, którzy wcześniej służyli w Kosowie, nie mają najprawdopodobniej związku z uranem 238 rozproszonym w tym regionie w trakcie działań militarnych zwłaszcza, że były to ilości znikome w porównaniu z jego naturalną zawartością w glebie. Jak tego dowodzą badania statystyczne, w każdej dostatecznie dużej populacji można stwierdzić występowanie jakiegoś schorzenia, jeśli odpowiednio ją przebadamy. Ponieważ kontyngent żołnierzy w Kosowie liczył ok. 50 000 osób, nie powinno dziwić, że wykryto w nim ok. 5 przypadków białaczek i znacznie więcej innych nowotworów. Ilości nie te odbiegają od europejskich statystyk onkologicznych.    Polskie jednostki stacjonujące w Bośni i Hercegowinie znajdują się poza obszarem, na którym była stosowana omawiana amunicja. Natomiast w rejonie stacjonowania Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kosowie pociski ze zubożonym uranem były używane w znacznie mniejszej ilości niż w innych częściach tej prowincji.    Zdając sobie jednakże sprawę z obaw polskich żołnierzy powracających z Kosowa i ich rodzin, wywołanych niepokojącymi doniesieniami w mediach, wydałem polecenie, co znalazło odzwierciedlenie w rozkazie szefa Sztabu Generalnego WP, powołania specjalnej komisji w celu zbadania i oceny ewentualnych zagrożeń występujących w rejonie działania polskiego kontyngentu wojskowego w Kosowie. W dniach 5-9 stycznia br. dokonała ona pomiaru skażeń powierzchniowych izotopami alfa i á promieniotwórczymi oraz izotopami sztucznymi. Nie stwierdzono wystąpienia takich skażeń na badanym obszarze. W celu oceny koncentracji metali ciężkich (w tym uran) i związków toksycznych, pobrano próbki wody, gleby, powietrza oraz materiału biologicznego (moczu i włosów). Ich szczegółowa analiza przy użyciu specjalistycznej aparatury w laboratoriach Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii również nie potwierdziła tezy o promieniotwórczym lub toksycznym skażeniu terenu, na którym przebywają polscy żołnierze.    Aby całkowicie uspokoić żołnierzy i ich rodziny, Ministerstwo Obrony Narodowej zadecydowało o rozmieszczeniu na stałe stacji monitorujących poziom skażeń i promieniowania we wszystkich miejscach, w których stacjonują polskie jednostki. Ponadto przez okres 10-15 lat prowadzona będzie dokładna dokumentacja stanu zdrowia osób służących na Bałkanach, a żołnierze powracający z misji w Kosowie będą mogli dobrowolnie poddać się dodatkowym badaniom.    Chciałbym również zapewnić pana marszałka, że w Siłach Zbrojnych RP nie używano, nie używa się ani też nie planuje się używać w przyszłości tzw. pocisków uranowych. Również wojska innych państw NATO przeprowadzające na polskich poligonach szkolenia używają wyłącznie amunicji klasycznej, niezawierającej pocisków z rdzeniem wykonanym ze zubożonego uranu. Pragnę zapewnić, iż każdorazowo zakres i rodzaj odbywanych strzelań jest zawsze uzgadniany z przedstawicielami Wojska Polskiego i podlega procedurom kontrolnym.    Z uwagi na fakt, że na polskich poligonach nie jest używana amunicja ze zubożonym uranem, prowadzenie szczegółowych badań na obecność uranu w glebie nie znajduje uzasadnienia. Przemawiają za tym także względy ekonomiczne, bowiem tego rodzaju monitoring jest dość kosztowny. Niemniej jednak w przypadku zaistnienia podejrzeń o wystąpieniu takiego skażenia resort obrony narodowej ma możliwość wydzielenia odpowiednich sił i środków w celu podjęcia takich badań.    Ponadto niech mi wolno będzie wspomnieć, że w związku z wykonywaniem zadań przez żołnierzy Wojska Polskiego w byłej Jugosławii, gdzie może występować śladowe, toksyczne zanieczyszczenie środowiska uranem, zmodyfikowano program szkolenia przeciwchemicznego pododdziałów kierowanych do misji pokojowych KFOR i SFOR. Program ten jest w większym stopniu ukierunkowany na zapoznanie żołnierzy z oddziaływaniem promieniowania na organizm człowieka, wielkością dopuszczalnych dawek promieniowania jonizującego oraz ze sposobami zabezpieczenia przed ewentualnym promieniowaniem. Ponadto w czasie wykonywania zadań w dotychczasowych lub nowych rejonach operacji istnieje obowiązek prowadzenia regularnego rozpoznania ewentualnych skażeń z uwzględnieniem radionuklidów (alfa) - promieniotwórczych.    Jeśli zaś chodzi o wprowadzenie zajęć w szkołach, w ramach przedmiotu przysposobienie obronne, obejmujących informacje o zagrożeniach pyłami powstającymi podczas skażenia amunicją ze zubożonym uranem, pragnę poinformować, iż z uwagi na brak występowania na terenie Polski skażenia promieniotwórczego lub toksycznego powstałego na bazie zubożonego uranu nie widzi się potrzeby szczególnego koncentrowania się na tej tematyce. Problematykę tę obejmują zagadnienia dotyczące broni masowego rażenia i sposobów zapobiegania ich skutkom. Należy podkreślić, że wiedza w tym zakresie jest przekazywana nie tylko na zajęciach przysposobienia obronnego, lecz również w ramach innych przedmiotów. Natomiast młodzież odbywająca służbę wojskową i przewidziana do służby w Bośni lub Kosowie, jak już wspomniano wyżej, zostaje szczegółowo przeszkolona w okresie przygotowania do misji.    Przekazując powyższe wyjaśnienia, pozwolę sobie żywić nadzieję, że zarówno pan marszałek, jak i pan poseł Lewandowski uznają je za wystarczające.    Łączę wyrazy szacunku    Minister    Bronisław Komorowski    Warszawa, dnia 25 kwietnia 2001 r.

Kategoria debaty: rowniez uranu zolnierzy kosowie uranem




VSAT vSat VSAT monitorowanie auta gps monitorowanie gps monitoring gps lampy sklep adwokat lidzbark warmiński urodziny katowice Dom