Interpelacja w sprawie nieuwzględnienia w założeniach reformy edukacji biedy jako czynnika hamującego wyrównywanie szans edukacyjnych

   Szanowny Panie Ministrze! Jednym z głównych założeń reformy edukacji jest wyrównanie szans edukacyjnych polskich dzieci. Główny nacisk MEN położyło na likwidację małych wiejskich szkół, tak aby dzieci uczące się dotychczas w tych zacofanych i niedofinansowanych ośrodkach mogły w zreformowanej Polsce korzystać z dobrodziejstw nowoczesnej edukacji.    Założenie z zasady bardzo słuszne, jednak w sytuacji społeczno-gospodarczej, w której znajduje się obecnie nasz kraj, całkowicie nierealne.    Jednym z czynników, którego reformatorzy nie uwzględnili, a który skutecznie niweczy założenia reformy - jest bieda. Ubóstwo, którym najbardziej zagrożone są rodziny wielodzietne, a co za tym idzie - coraz większa rzesza polskich dzieci. Jak wynika z ostatnich danych GUS co druga osoba żyjąca w skrajnym ubóstwie nie ukończyła 19, a co trzecia - 14.    Jednym z istotnych powodów ostrych protestów społecznych przeciwko likwidacji małych wiejskich szkół był lęk przed odrzuceniem w nowym, bogatszym środowisku. Jak się dzisiaj okazuje, lęk całkowicie uzasadniony. Biedne, gorzej ubrane, niedożywione dzieci napotykają na szczelną i bezwzględną barierę społeczną, która skutecznie kruszy iluzoryczną szansę na sukces w nowej, dużej szkole. Dzieci z bogatszych domów je unikają i spychają na margines. Rodziców nie stać na kupno wymaganych książek i pomocy naukowych, nie mówiąc o dodatkowych odpłatnych zajęciach, nie płacą składek na komitet rodzicielski. Dzieci nie jeżdżą na wycieczki szkolne. W rezultacie stają się niechcianym balastem dla całej szkoły. Nierzadko szkoły pozbywają się ich pod byle pretekstem, wysyłając do szkół specjalnych.    Pierwszy semestr w zreformowanej oświacie pokazał, że w wielu wypadkach szkoła zamiast stać się miejscem wyrównywania szans, utrwala, a nierzadko dodatkowo pogłębia istniejące podziały społeczne. Ujawnił również całkowity brak pomysłu MEN na rzeczywiste przybliżenie szans edukacyjnych dla dzieci i młodzieży z polskiej bardzo biednej wsi oraz miejskich enklaw biedy.    Panie Ministrze! Jaką pomoc MEN może zaoferować dzieciom, których nie stać na nowe podręczniki i pomoce naukowe, które w wyniku ubóstwa są odrzucone i izolowane w nowej szkole?    Jaki pomysł ma MEN, w świetle przytoczonych powyżej faktów, na rzeczywiste wyrównanie szans edukacyjnych dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie oraz dzieci ze wsi?    Z szacunkiem    Poseł Izabella Sierakowska    Lublin, dnia 13 lutego 2000 r.

Kategoria debaty: dzieci szans szkol jednym edukacyjnych




lån, kredit, penge sms lån trods rki super komedie online pl zapraszamy vw golf 3 tdi Katalog Stron Katalog Stron Wymarzone wakacje