Interpelacja w sprawie sytuacji w lecznictwie sanatoryjno-uzdrowiskowym
Z uzyskanych informacji wynika, że bardzo się pogłębiło niekorzystne zjawisko ograniczenia lecznictwa sanatoryjno-uzdrowiskowego. Zaniedbane od lat obiekty chylą się ku upadkowi i nic nie wskazuje, aby ten proces uległ co najmniej zahamowaniu. Z doniesień prasowych wynika, że Dolnośląska Kasa Chorych otrzymała na ten rok środki na swą działalność mniejsze o 94 mln zł niż w roku ubiegłym. Trudno więc oczekiwać polepszenia sytuacji w lecznictwie uzdrowiskowym i rzeczywiście w 1999 r. Dolnośląska Kasa Chorych zawarła 58 kontraktów z uzdrowiskami i zespołami uzdrowisk w całym kraju. W tym roku wyłoniono już tylko 42 oferty. Przeciętna liczba osób kierowanych na kuracje zmniejsza się poważnie. Od 1998 r. od 10% do 30% rocznie. Szereg uzdrowisk przekształcono w zespoły będące jednoosobowymi spółkami skarbu państwa, a powołane rady nadzorcze nie mają koncepcji, co z tymi spółkami począć. Z niezrozumiałych powodów większość kas chorych, w tym dolnośląska, nie zawierają z uzdrowiskami czy zespołami uzdrowiskowymi umów na leczenie ambulatoryjne (tzw. seria G). Jest to tania forma świadczenia usług, bowiem kuracjusze sami pokrywają koszty wyżywienia i zakwaterowania, korzystając jedynie z dobrodziejstw leczenia uzdrowiskowego. Pozbawiona w związku z tym możliwości leczenia ambulatoryjnego jest również miejscowa ludność, która ma prawo do korzystania ze świadczeń w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że przed reformą korzystało z tego typu świadczeń ok. 130 tys. osób rocznie. Obecnie liczba ta znacznie zmalała, a wysokiej klasy urządzenia, takie jak do krioterapii, magnetrony, terapulsy itp. nie są w pełni wykorzystane. Jedną z bolączek ośrodków uzdrowiskowych jest kierowanie przez kasy chorych mniejszej liczby osób na kuracje niż przewidywały zawarte kontrakty. Kasy płacą tylko za wykorzystane miejsca (60-70%). Straty wynikłe z tego tytułu pokrywają sanatoria. Ponadto koszty prowadzenia szkół podstawowych w dziecięcych szpitalach uzdrowiskowych nie spoczywają na gminach, co należy do ich gestii, ale na szpitalach. Reasumując, wnoszę o wyjaśnienie następujących zagadnień: 1. Czy MZiOS zapoznało się z wnioskami z konferencji w 1998 r. w Krynicy z udziałem parlamentarzystów - marszałkiem Sejmu i Jerzym Wierchowiczem, a jeśli tak, to jakie w związku z tym podjęto działania? 2. Czy ministerstwo planuje i ma opracowane konkretne propozycje zmierzające do zmiany jednoosobowych spółek skarbu państwa, w jakie zostały przekształcone niektóre zespoły uzdrowiskowe w celu nadania im innej formy lub całkowitej prywatyzacji? 3. Czy znany jest koszt utrzymania rad nadzorczych w zespołach uzdrowiskowych stanowiących jednoosobowe spółki skarbu państwa? 4. Jakie kwoty przeznaczono z funduszy będących w dyspozycji ministerstwa na lecznictwo uzdrowiskowe? Ile z nich przeznaczono na działalność kas chorych w tej dziedzinie? 5. Czy istnieje możliwość zobowiązania kasy chorych do zawierania kontraktów na leczenie serii G? 6. Czy zostały już ustalone koszty, jakie budżet poniósł w związku z utrzymaniem kas chorych w całym kraju, z rozbiciem na poszczególne województwa? Natura obdarzyła nas hojnie regionami, w których są doskonałe warunki klimatyczno-przyrodnicze. Zainwestowanie w istniejące tam obiekty wkrótce przyniosłoby zyski, bowiem przy odpowiedniej reklamie pojawiliby się kuracjusze, w tym z zagranicy. W tej sytuacji proszę panią minister o udzielenie odpowiedzi na ww. pytania. Z poważaniem Poseł Jan Lityński Warszawa, dnia 2 marca 2000 r.
- Interpelacja w sprawie rewaloryzacji emerytur i rent
- Interpelacja w sprawie niepokojów obywateli związanych z rozpoczynającym się narodowym spisem powszechnym ludności i mieszkań oraz powszechnym spisem rolnym w 2002 r.
- Interpelacja w sprawie zagrożenia upadłością rzemieślników artystycznych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zasad wydawania rolnikom przez banki spółdzielcze bonów paliwowych